7.9 C
Oslo
środa, 8 grudnia, 2021

Chaos i kolejki – obciążenia w ruchu granicznym w Norwegii

Od poniedziałku 5 lipca Norwegów nie obowiązują już zalecenia rządowe, dotyczące unikania niepotrzebnych podróży zagranicznych. Wiele krajów europejskich zyskało także status „zielonych”. Jak najczęściej wygląda pierwszy etap podróży z Norwegii za granicę?

Chaos na lotniskach

Według doniesień norweskich mediów, pasażerowie z Norwegii muszą obecnie liczyć się z wielogodzinnym staniem w kolejkach do odprawy – mowa nawet o 6-7 godzinach dodatkowego czekania. Tego typu sytuacja została odnotowana m.in. w poniedziałek na lotnisku Gardermoen.

Jak jednak twierdzi w rozmowie z Dagbladet Gurli Ulverud, menedżer ds. komunikacji w Avinor – długie kolejki są złudne. Według niej – „Wygląda na to, że jest gigantyczna kolejka, ale przy wymaganiach dotyczących odległości itp. nie jest tak długa, jak się wydaje”.

Czy do końca tak jest? Odpowiednie służby są zobowiązane do tego, aby sprawdzić, czy podróżny posiada dokumenty umożliwiające mu podróż, co może znacząco wydłużyć pierwszy krok podróży międzynarodowej. Według doniesień, wiele osób spóźniło się przez to na swoje loty.

Przypomnijmy, że gwałtowny wzrost rezerwacji na zagraniczne podróże odnotowano tuż po ogłoszeniu przez norweski rząd nowych wytycznych – o czym pisaliśmy w jednym z naszych ostatnich artykułów.

Szacuje się, że w lipcu lotnisko w norweskiej stolicy będzie obsługiwać około 45 000 pasażerów dziennie. To prawie 5 razy więcej niż w czerwcu. Dla porównania – w czasach przed pandemią lotnisko obsługiwało nawet 100 000 pasażerów dziennie.

Korki na przejściach granicznych

Wedle ustaleń policji, w poniedziałek wieczorem na norwesko-szwedzkiej granicy w Svinesund podróżujący musieli liczyć się nawet z 1,5-godzinnym opóźnieniem. Dodatkowo przewiduje się, że obłożenie będzie jedynie rosnąć. Bowiem Szwecja może w tym roku liczyć na wielkie zainteresowanie Norwegów spontanicznymi wakacjami.

Podobne utrudnienia miały także miejsce na przejściach granicznych z Finlandią.

Policja podkreśla, że nawet osoby w pełni zaszczepione, które posiadają certyfikat, muszą się liczyć z dokładną kontrolą na granicy. Nie ma możliwości, by jej uniknąć.

- Polecamy -