Norwegowie chorują trochę rzadziej niż rok temu, ale poziom zwolnień lekarskich wciąż jest wysoki – szczególnie w branżach, w których pracuje wielu imigrantów. Najnowsze statystyki SSB Sickness absence pokazują też ogromną różnicę między kobietami i mężczyznami oraz między sektorem publicznym a prywatnym.
Co mówią dane za 3. kwartał 2025 roku i co z tego wynika dla osób pracujących w Norwegii?
Chorobowe w Norwegii 2025 spada – co pokazują najnowsze liczby?
Dla wszystkich pracowników w wieku 16–69 lat (wszystkie branże):
- łączny wskaźnik absencji chorobowej (zwolnienia samodzielnie zgłaszane + wystawione przez lekarza, dane sezonowo odsezonowane) wyniósł w 3. kwartale 2025 r. 6,48%,
- to oznacza spadek o 1,2% w porównaniu z poprzednim kwartałem,
- rok do roku (porównanie 3. kwartału 2024 z 3. kwartałem 2025) wskaźnik spadł z 6,90% do 6,48%, czyli o ok. 5%.
W uproszczeniu:
na każde 100 dni pracy przypada średnio ok. 6–7 dni nieobecności z powodu choroby – trochę mniej niż rok temu, ale nadal dużo.
Kobiety vs mężczyźni – kto częściej bierze L4?
Różnice między płciami są bardzo wyraźne.
W 3. kwartale 2025 r.:
- Mężczyźni – łącznie: 5,04%
- w tym zwolnienia samodzielnie zgłoszone: 0,92%
- zwolnienia wystawione przez lekarza: 4,12%
- Kobiety – łącznie: 8,17%
- samodzielnie zgłoszone: 1,13%
- lekarskie: 7,04%
Kobiety mają więc o ponad 3 punkty procentowe wyższy poziom absencji niż mężczyźni. To oznacza, że:
- częściej wypadają z pracy z powodu choroby,
- częściej mają dłuższe zwolnienia lekarskie.
Powody są mieszane:
- kobiety częściej pracują w branżach o wysokim obciążeniu fizycznym i psychicznym (np. opieka zdrowotna i pomoc społeczna),
- częściej łączą pracę zawodową z opieką nad dziećmi i domem,
- w zawodach opiekuńczych są bardziej narażone na infekcje i wypalenie.
W których branżach choruje się najczęściej?
Średni wskaźnik dla wszystkich branż to 5,9% w 3. kwartale 2024 r. i 5,6% w 3. kwartale 2025 r. (dane nieodsezonowane). W większości sektorów chorobowe spadło, ale różnice między nimi są bardzo duże.
Branże z najwyższym chorobowym (self + lekarz, all industries)
- Zdrowie i opieka społeczna: 8,4% → 7,9%
- Transport i magazyny: 6,9% → 6,7%
- Admin i usługi wspierające (m.in. sprzątanie, agencje pracy): 6,5% → 6,1%
- Budownictwo: 5,9% → 5,6%
- Hotelarstwo i gastronomia: 5,8% → 5,6%.
Branże z najniższym chorobowym
- IT (informacja i komunikacja): 3,7% → 3,5%
- Finanse i ubezpieczenia: 4,1% → 3,8%
- Nieruchomości i działalność profesjonalna: 4,3% → 3,9%
To głównie sektor „biurowy”, z lepszymi warunkami pracy, większą elastycznością i mniejszym obciążeniem fizycznym.
Widać wyraźnie, że najwyższe chorobowe jest w służbie zdrowia i pomocy społecznej, a wysoka absencja dotyczy też sektorów typowych dla imigrantów: budowlanki, transportu, sprzątania, logistyki czy hotelarstwa.
Jednocześnie to często branże, w których zarobki w Norwegii 2025 różnią się mocno między stanowiskami i w których wiele osób polega na nadgodzinach, dodatkach zmianowych czy pracy sezonowej.
Sektor publiczny vs prywatny – gdzie jest więcej zwolnień?
Jeśli spojrzymy na podział według sektora (wszystkie branże łącznie):
- Sektor prywatny + spółki publiczne: 5,5% → 5,2%
- Samorządy (gmina): 7,4% → 7,0%
- Administracja centralna (państwo): 5,9% → 5,4%
Widać więc, że:
- sektor publiczny (zwłaszcza gminny) ma znacznie wyższe chorobowe niż sektor prywatny,
- jednocześnie to właśnie tam widać największe spadki – np. w administracji publicznej i obronie wskaźnik sezonowo odsezonowany spadł z 6,34% do 5,63% (ok. –11%).
Z jednej strony praca w sektorze publicznym daje stabilność zatrudnienia, z drugiej – często wiąże się z dużym obciążeniem (szkoły, przedszkola, opieka, administracja).
Zawody: biuro choruje mniej, praca fizyczna i „front” – więcej
Tabela według zawodów (tylko zwolnienia lekarskie, 3. kwartał 2024 → 3. kwartał 2025):
- Wszyscy pracownicy: 5,1% → 4,8%
- Kadra kierownicza: 3,7% → 3,5%
- Specjaliści (np. inżynierowie, nauczyciele, pracownicy akademiccy): 4,6% → 4,3%
- Pracownicy biurowi: 5,4% → 5,1%
- Pracownicy usług i sprzedaży: 6,7% → 6,3%
- Operatorzy maszyn i montażyści: 6,0% → 5,7%
- Prace proste (elementary occupations): 6,4% → 6,0%
W wielu sektorach, gdzie chorobowe jest powyżej średniej, dominują zawody o niższych pensjach i większym obciążeniu fizycznym. Dobrze to widać w zestawieniach najgorzej płatnych zawodów w Norwegii w 2025 roku – to często właśnie tam pracownicy są najbardziej narażeni na kontuzje, wypalenie i przerwy w zatrudnieniu.
Co to oznacza dla pracowników z Polski?
Dla wielu Polaków w Norwegii te liczby nie są zaskoczeniem – raczej potwierdzeniem doświadczeń z pracy:
- w budowlance, na produkcji, w magazynach, transporcie czy sprzątaniu łatwiej o kontuzje, przeciążenia i choroby,
- w zdrowiu i opiece społecznej (sykepleier, helsefagarbeider, asistenter) dochodzi jeszcze stres, odpowiedzialność i nocne zmiany,
- przy pracy zmianowej i fizycznej częściej pojawiają się okresy na NAV, częściowe L4, przejścia na mniejszy etat.
Z punktu widzenia codziennego życia to oznacza:
- większe ryzyko spadku dochodów w danym roku (mniej nadgodzin, mniejsza premia, mniej dodatków zmianowych),
- większą potrzebę posiadania poduszki finansowej – tak, żeby kilka tygodni chorobowego nie wywracało domowego budżetu,
- konieczność ostrożniejszego podejścia do wysokości rat kredytów i zobowiązań.
Chorobowe, dochody i kredyty – o czym warto pamiętać?
W statystykach widzimy tylko procenty, ale za nimi stoi bardzo praktyczne pytanie:
co się dzieje z Twoimi finansami, kiedy przez kilka tygodni lub miesięcy jesteś na zwolnieniu?
Warto wziąć pod uwagę:
- przy dłuższych zwolnieniach dochody często spadają (mniej dodatków, mniej nadgodzin, czasem zmiana wymiaru pracy),
- w branżach o wysokim chorobowym (budowlanka, transport, opieka) „dobry rok” i „słaby rok” pod względem zarobków mogą się bardzo różnić,
- przy planowaniu kredytów czy pożyczek lepiej zakładać konserwatywny poziom rat niż liczyć na to, że każda premia i każdy dodatek będzie co roku taki sam.
Dla osób, które mają już kilka zobowiązań (kredyty gotówkowe, kartę kredytową, limit w koncie), okres chorobowego bywa momentem, w którym:
- budżet zaczyna się „rozjeżdżać”,
- rośnie presja związana z rachunkami i ratami,
- pojawia się potrzeba uporządkowania finansów – np. przez refinansowanie i konsolidację długów.
W branżach o wysokim chorobowym „dobry rok” i „słaby rok” pod względem zarobków mogą się bardzo różnić – szczególnie gdy do chorobowego dojdą okresy bez pracy lub przejścia między firmami. Więcej o aktualnej sytuacji na rynku zobaczysz w analizie bezrobocia w Norwegii we wrześniu 2025 roku.
Podsumowanie: mniej L4 niż rok temu, ale ryzyko nadal jest duże
Z danych za 3. kwartał 2025 r. wynika, że:
- ogólny poziom chorobowego w Norwegii spada,
- kobiety wciąż chorują wyraźnie częściej niż mężczyźni,
- najwyższa absencja jest w zdrowiu i opiece, transporcie, usługach wspierających i sektorze publicznym,
- branże typowe dla imigrantów, w tym wielu Polaków, nadal mają chorobowe powyżej lub blisko średniej.
To nie są tylko „liczby dla statystyków”. To konkretny sygnał, żeby:
- zadbać o zdrowie i warunki pracy,
- mieć świadomość ryzyka przerw w dochodach,
- ostrożnie planować zobowiązania finansowe – tak, żeby chorobowe nie oznaczało od razu finansowej katastrofy.
