12.6 C
Oslo
czwartek, 21 października, 2021

Najwyższe ceny prądu w południowej Norwegii od 11 lat

Według ustaleń Nord Pool mieszkańcy południowej Norwegii będą musieli zapłacić w lipcu 2021 roku rekordowe kwoty za energię elektryczną. Mówi się nawet o 60 øre za kilowatogodzinę. Takich stawek nie było od ponad 11 lat.

Było drogo, a będzie jeszcze drożej

Ceny za prąd w Norwegii już od dłuższego czasu utrzymują się na niebotycznie wysokim poziomie, o czym pisaliśmy w naszym niedawnym artykule – Czemu za prąd w Norwegii musimy obecnie zapłacić nawet 14 razy więcej niż rok temu?

Według komunikatu przekazanego przez Nord Pool serwisowi E24lipiec może się okazać miesiącem najwyższych cen za prąd w całym roku.

Jak potwierdził w rozmowie z E24 analityk Tor Reier Lilleholt – południowa Norwegia bez wątpliwości może się spodziewać w lipcu rekordowych stawek za energię elektryczną.

Ostatni raz Nord Pool zanotował tak wysokie stawki zimą 2010 roku, czyli ponad 11 lat temu. 

Jak tłumaczy jednak Lilleholt – „Ceny w Europie są jeszcze wyższe, więc cena 60 øre za kilowatogodzinę w Sørlandet jest jedną z najtańszych energii, jakie można znaleźć w Europie, z wyjątkiem północnej Norwegii”.

Winny wysoki koszt emisji dwutlenku węgla?

Eksperci za jedną z głównych przyczyn tak wysokich cen za energię elektryczną w południowej Norwegii uznają gwałtowny wzrost cen za emisję dwutlenku węgla w Europie.

Jak oznajmił w rozmowie z E24 Lilleholt – „Europa zastępuje starą energetykę węglową energią odnawialną, ale wciąż nie ma wystarczającej ilości energii odnawialnej, aby zaspokoić popyt”.

Analityk upatruje jednej z przyczyn wzrostu cen za energię elektryczną w wysokich cenach za dwutlenek węgla w Europie. Przypomnijmy, że wynoszą one obecnie 500 NOK za tonę.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wysokie stawki za prąd może być również rekordowa cena paliw kopalnych – czyli m.in. węgla i gazu.

Według statystyk mieszkańcy Kristiansand w lipcu tego roku mogą za jedną kilowatogodzinę zapłacić nawet 60 øre. Z kolei z wydatkiem rzędu 58 øre za kilowatogodzinę muszą liczyć się mieszkańcy Oslo i Bergen.

- Polecamy -