12.6 C
Oslo
czwartek, 21 października, 2021

50-latek skazany na karę więzienia za groźby pod adresem Sveinunga Rotevatna

Jak podaje NRK mężczyzna został skazany na 90 dni pozbawienia wolności za groźby, które wysyłał do norweskiego ministra klimatu i ochrony środowiska, Sveinunga Rotevatna. Oprócz kary więzienia 50-latek musi zapłacić także koszty sądowe w wysokości 5000 koron. Werdykt został ogłoszony w sądzie rejonowym Sogn og Fjordane. 

NRK podaje, że w maju 2020 roku oskarżony wysłał ministrowi na Facebooku wiadomość, w której m.in. napisał, że Rotevatn „pójdzie za nim do grobu”, nazwał też polityka „zdrajcą”. Sąd ocenił te słowa jako noszące znamiona groźby karalnej, która miała wywołać u Rotevatna realny strach o swoje życie. 

Polityk postanowił zainterweniować

Sveinung Rotevatn potraktował tę wiadomość poważnie i zdecydował się powiadomić służby, a następnie złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Minister argumentuje swoją postawę troską o własne bezpieczeństwo, które w tamtej sytuacji stanęło pod znakiem zapytania. Jak mówi, gróźb nie należy bagatelizować.   

Oskarżony złożył wyjaśnienia i okazał skruchę

50-latek wyjaśnił w sądzie, że podczas pisania wiadomości do ministra, był pod wpływem alkoholu i nie pamięta niczego z tego wydarzenia, ale przyznał się do winy. Zapewnia, że nie zamierzał zrobić politykowi krzywdy i zagrażać jego bezpieczeństwu. Według obrońcy oskarżonego, Pera Kjetila Stautlanda, mężczyzna bardzo żałuje popełnionego czynu. 50-latek przyznał, że jego postępowanie było niezrozumiałe i karygodne.

Przyjęcie werdyktu

Adwokat oskarżonego zapewnia, że 50-latek jest zadowolony z werdyktu. Mówi też, że nic nie wskazuje na to, że pojawi się w tej sprawie odwołanie od wyroku. 

Prokuratura na początku zażądała 120 dni bezwzględnego pozbawienia wolności. Przy ogłaszaniu wyroku sąd wziął jednak pod uwagę, że mężczyzna od początku współpracował z policją i przyznał się do winy. Ponadto w przeszłości nie miał problemów z prawem i żałował popełnionego czynu. 

Ku przestrodze

Sąd zwraca uwagę, że ta sprawa to przestroga dla każdego, kto dopuszcza się wysyłania gróźb pod adresem polityków. Takie działania pociągają za sobą ścisłą odpowiedzialność karną i nie będą bagatelizowane. Prokuratura pracowała na przestrzeni lat nad kilkoma tego typu sprawami i zapewnia, że zastraszanie urzędników państwowych nie będzie w Norwegii tolerowane. 

- Polecamy -