7.9 C
Oslo
poniedziałek, 6 grudnia, 2021

Dlaczego norweskie krajobrazy niszczeją… przez turystów?

Wystarczy jedna ścieżka wydeptana przez kilkuset turystów… i z bujnej zieleni pozostaje błoto. Jak podziwiać piękną, norweską naturę, jednocześnie nie powodując na niej żadnego uszczerbku?

Nie tędy droga?

Rok pandemii przyczynił się do wzmożonego zainteresowania miejscowych pieszymi wycieczkami. Pomimo zamkniętych granic, na ścieżkach norweskich parków krajobrazowych nadal były tłoczno, choć już nie przez z powodu zagranicznych turystów – ale mieszkańców Norwegii. 

Jak mówi w rozmowie z NRK Ole-Jakob Kvalshaug, dyrektor Parku Narodowego Lofotodden – wiele ścieżek przypomina obecnie autostrady, a krajobraz pokryty jest ranami, które widać na pierwszy rzut oka.

Lofoty
Ryten na Lofotach cieszy się ogromną popularnością wśród turystów, co widać po stanie szlaków.
[Zdjęcie: OLE-JAKOB KVALSHAUG/NRK]

Proces niszczenia krajobrazu rozpoczyna się najczęściej od poruszania się turystów poboczem ścieżki, a nie centralną częścią wydeptanej już drogi. W konsekwencji roślinność zostaje stopniowo zadeptana, a ścieżka potrafi poszerzyć się nawet o kilka metrów.

Jak twierdzi Kvalshaug – „Nie cała roślinność jest w stanie wytrzymać natężenie ruchu, jaki mamy. Na przykład roślinność na naszych piaszczystych plażach jest dość jałowa i wrażliwa. Zbyt duży ruch tutaj może mieć dość duże konsekwencje dla środowiska naturalnego, ponieważ cała roślinność z czasem zanika”.

Jakie są najczęstsze powody chodzenia boczną częścią ścieżki, a nie jej centrum? Złe obuwie, którego nie chce się zamoczyć lub nawet zbieranie elementów krajobrazu na tzw. „pamiątkę”.

2 sposoby rozwiązania problemu?

Jak mówi Dagmar Hagen z Norweskiego Instytutu Badań Przyrodniczych – zdecydowana większość ludzi wybiera szlaki, które są dobrze zorganizowane. Tego typu miejsca posiadają wyznaczone ścieżki i chodniki, zasobne są w różne znaki i kosze na śmieci. Jest też gdzie zaparkować.  

Dostosowanie natury do coraz bardziej wzmożonego ruchu, może przynieść korzyści wszystkim – turystom, mieszkańcom i co najważniejsze – samej przyrodzie. Dla tego typu rozwiązań potrzeba jednak funduszy, których w gminach nieraz brakuje.

Według specjalistów, gdy nie ma pieniędzy – pozostaje edukacja. Jak mówi Kvalshaug – „[…] praca informacyjna jest ważna, bo trzeba sprawić, by ludzie zrozumieli, dlaczego tak ważne jest dla nas, aby spacerowicze pozostawali na ścieżce […]. […] dlaczego tak ważna jest dbałość o otaczającą nas przyrodę, wrażliwe środowisko naturalne i gatunki.

- Polecamy -