Norges Bank opublikował kolejny raport z serii Regional Network 4-2025 – badania, w którym setki firm z całej Norwegii opowiadają o swojej sytuacji, planach i obawach. To nie jest sucha statystyka, tylko coś w rodzaju „termometru” gospodarki: jeśli firmy widzą mniej zleceń, trudniej inwestują i ograniczają zatrudnienie, to prędzej czy później odczują to pracownicy i gospodarstwa domowe.
W edycji 4–2025 obraz jest dość wyraźny: wzrost wciąż jest, ale słabnie, firmy pracują na niższych obrotach niż wcześniej w 2025 roku, a część branż – zwłaszcza budownictwo i usługi naftowe – wchodzi w trudniejszy okres. Jednocześnie konsumenci zyskują trochę więcej oddechu dzięki rosnącej sile nabywczej.
Mniej „pełnych obrotów” i łatwiejsza rekrutacja
Jednym z najważniejszych wskaźników w Regional Network jest obłożenie mocy produkcyjnych. W najnowszym badaniu tylko 33% firm deklaruje, że działa na „pełnych obrotach”. To mniej niż w poprzednich rundach w 2025 roku i nieco poniżej historycznej średniej. Innymi słowy: wiele przedsiębiorstw ma dziś pewną rezerwę mocy, zamiast pracować „na styk”.
To bezpośrednio łączy się z rynkiem pracy. Coraz mniej firm narzeka na brak pracowników – tylko 21% zgłasza trudności rekrutacyjne. W praktyce oznacza to, że:
- znalezienie pracy może zająć trochę więcej czasu niż w „gorących” latach,
- ale z drugiej strony presja płacowa i ryzyko przegrzania rynku pracy są mniejsze.
Prognozy firm są dość spójne: w IV kwartale 2025 roku aktywność nadal ma być wysoka, ale na początku 2026 wzrost ma lekko wyhamować.
Konsumenci napędzają gospodarkę: silny handel i usługi
Ciekawie wygląda część raportu dotycząca popytu ze strony gospodarstw domowych. Firmy jasno mówią: Norwegowie znowu mają nieco więcej pieniędzy do wydania. To efekt połączenia wolniej rosnących cen i wzrostu płac realnych.
Najbardziej widać to w handlu i usługach:
- Handel detaliczny spodziewa się wyraźnie mocniejszego IV kwartału niż III. Dużą rolę odgrywa tu zapowiadana zmiana VAT na samochody elektryczne – wiele osób przyspiesza zakupy przed końcem roku. Firmy liczą też na wzrost sprzedaży dóbr trwałego użytku i codziennych produktów.
- Usługi dla gospodarstw domowych – od turystyki, przez rozrywkę, po zajęcia rekreacyjne – rzadko raportują spadki aktywności. Szczególnie dobrze wygląda turystyka: rośnie liczba gości krajowych, zagranicznych, a nawet spoza Europy.
Dla kogoś, kto żyje i pracuje w Norwegii, oznacza to jedno: sektor usług i handlu wciąż jest relatywnie bezpiecznym miejscem pracy, przynajmniej w krótkiej perspektywie.
Budownictwo: najsłabszy punkt raportu
Najbardziej wyraźne pogorszenie widać w budownictwie. Jeszcze latem firmy liczyły, że końcówka roku przyniesie poprawę. Teraz są znacznie bardziej pesymistyczne.
W raporcie podkreślają, że:
- poziom budowy nowych mieszkań jest bardzo niski,
- dużo projektów samorządowych zostało wstrzymanych lub przesuniętych,
- budownictwo komercyjne hamuje przez wysokie koszty budowy i finansowania.
Pewną przeciwwagą jest popyt na remonty i modernizacje istniejących budynków – tutaj część firm widzi wzrost. Jednak dla wielu osób pracujących w budowlance oznacza to mniej nowych dużych projektów, więcej mniejszych zleceń i ogólnie trudniejsze warunki.
Jeśli pracujesz w Norwegii w tej branży, ten raport jest wyraźnym sygnałem, że rynek może być niestabilny, a planowanie finansów (w tym kredytów i zobowiązań) powinno zakładać pewien margines bezpieczeństwa.
Przemysł i sektor naftowy: wolniejsze tempo i większa niepewność
Również przemysł obniżył swoje oczekiwania na IV kwartał, choć patrząc na zimę 2025/2026 firmy spodziewają się delikatnego odbicia. Sytuacja jest zróżnicowana:
- w akwakulturze (hodowla łososia) dobrą pierwszą połowę 2025 roku osłabiły jesienne problemy z wszami łososiowymi i niskie kwoty połowowe,
- część firm odczuwa większą konkurencję z Chin, m.in. z powodu ceł i napięć handlowych na linii USA–Chiny,
- przemysł zbrojeniowy rośnie szybko, wspierany sytuacją geopolityczną,
- projekty związane z zieloną transformacją w części przypadków zostały wstrzymane lub odłożone z powodu słabszej opłacalności.
Sektor oil services (usługi dla przemysłu naftowo-gazowego) również patrzy w przyszłość ostrożniej. Kończą się projekty realizowane dzięki specjalnemu pakietowi podatkowemu, a niższe ceny ropy i gazu skłaniają firmy do odkładania inwestycji.
Zatrudnienie rośnie, ale coraz wolniej
W poprzednich latach firmy często zgłaszały plany szybkiego zwiększania zatrudnienia. Teraz ton jest wyraźnie bardziej stonowany. W sumie przedsiębiorstwa:
- nadal spodziewają się wzrostu liczby pracowników,
- ale prognozy na IV kwartał 2025 i I kwartał 2026 są słabsze niż wcześniej w 2025 roku.
Budownictwo i usługi naftowe przygotowują się do redukcji zatrudnienia. W innych sektorach plany są ostrożnie pozytywne – firmy chcą zatrudniać, ale raczej wolniej i bardziej selektywnie, korzystając z tego, że nie pracują już na pełnym obłożeniu.
Płace i inwestycje: umiarkowany optymizm
Jeśli chodzi o wynagrodzenia, obraz jest stosunkowo stabilny. Kontakty Regional Network przewidują:
- wzrost płac o 4,4% w 2025 roku,
- 4,1% w 2026 roku.
To nadal poziomy, które – przy niższej inflacji – powinny pozwolić na utrzymanie lub niewielką poprawę realnych dochodów gospodarstw domowych.
Firmy planują też nieco więcej inwestycji niż w 2024 roku, a w 2026 – kolejny wzrost. Najbardziej optymistyczne są usługi: modernizacja systemów IT, inwestycje w infrastrukturę turystyczną, a częściowo także w nieruchomości komercyjne. Przemysł inwestuje bardziej ostrożnie, a część projektów czeka na poprawę koniunktury globalnej.
Sytuacja regionalna: najlepiej na południowym zachodzie
Raport pokazuje również różnice między regionami Norwegii. Najlepiej gospodarczo oceniają swoją sytuację firmy z South-West (obszar związany m.in. z sektorem naftowym) oraz South. Duża w tym zasługa handlu i usług nastawionych na gospodarstwa domowe.
Z kolei Central, Inland i East wypadają najsłabiej – w dużej mierze z powodu słabego budownictwa. W tych regionach osoby pracujące w budowlance czy usługach powiązanych z sektorem publicznym mogą odczuwać większą niepewność.
Firmy masowo korzystają z AI – mniej papierologii, inne kompetencje
Ciekawym dodatkiem w tej edycji Regional Network jest blok poświęcony sztucznej inteligencji. Zdecydowana większość firm deklaruje, że już dziś korzysta z narzędzi AI – i to we wszystkich sektorach.
AI służy m.in. do:
- analizy danych i rynku,
- planowania produkcji i logistyki,
- automatyzacji zadań administracyjnych,
- przygotowywania ofert, raportów i treści marketingowych.
Firmy podkreślają, że narzędzia AI:
- oszczędzają czas,
- poprawiają efektywność,
- ale jednocześnie mogą zmniejszać zapotrzebowanie na niektóre stanowiska.
Dla pracowników oznacza to jedno: oprócz „klasycznych” kwalifikacji coraz ważniejsze będą umiejętności pracy z cyfrowymi narzędziami, analizy danych i kontroli tego, co „produkuje” AI.
Regional Network 4-2025 i co z tego wynika dla osób mieszkających w Norwegii?
Z perspektywy gospodarstwa domowego wniosek z Regional Network 4–2025 jest dość prosty:
- gospodarka nie wchodzi w recesję, ale wyraźnie zwalnia,
- handel i usługi trzymają się relatywnie dobrze,
- budownictwo i sektor naftowy są pod większą presją,
- płace nadal rosną w tempie pozwalającym na utrzymanie siły nabywczej,
- rynek pracy staje się bardziej wymagający, ale wciąż nie wygląda na „załamujący się”.
Jeśli pracujesz w branży, którą raport wskazuje jako słabszą, warto mieć z tyłu głowy scenariusz awaryjny: poduszkę finansową, ostrożniejsze podejście do nowych zobowiązań i być może plan przekwalifikowania lub zmiany sektora w średnim terminie.
