7.9 C
Oslo
środa, 8 grudnia, 2021

Nie żyje Krzysztof Krawczyk

Smutną informację przekazał w poniedziałek 5 kwietnia menadżer wokalisty – Andrzej Kosmala.  Żona piosenkarza poinformowała opinię publiczną, o tym, że to nie COVID-19 był bezpośrednią przyczyną jego śmierci. Miał 74 lata.

Artysta chorował na choroby współistniejące

Wykonawca tak popularnych hitów jak „Parostatek” czy „Trudno tak” spędził prawie 2 tygodnie na oddziale szpitalnym z powodu COVID-19, o czym sam poinformował swoich fanów 23 marca. W poście opublikowanym na Facebooku prosił m.in. o modlitwę i obiecywał, że da znać o poprawie stanu zdrowia.

W sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielił się z fanami informacją o końcu jego pobytu w szpitalu.

Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi.Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę,nie dajmy się wirusowi!

Jeden z najsłynniejszych barytonów Polski w poniedziałek około południa zasłabł w swoim domu. Został przewieziony do łódzkiego szpitala, gdzie zmarł około godziny 15:00. Żona piosenkarza, Ewa Krawczyk, poinformowała opinię publiczną o tym, że przyczyną śmierci jej męża bezpośrednio nie był COVID-19, lecz ogólne osłabienie organizmu po powrocie ze szpitalnej placówki oraz liczne choroby współistniejące, z którymi zmagał się od lat. 

Legenda polskiej muzyki rozrywkowej

Krawczyk należał do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich piosenkarzy. Przyszedł na świat w Katowicach 8 września 1946 roku. Swoją karierę rozpoczynał wraz z grupą Trubadurzy, lecz później zdecydował się na ścieżkę solową. 

Pod koniec lat 70 wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie dawał występy w klubach w takich miastach jak Chicago czy Indianapolis. Do Polski wrócił w 1985 roku. Do Ameryki wyjechał ponownie w 1990 roku. Spędził tam wtedy 3 lata.

Dużą popularność wśród młodszych pokoleń przyniósł mu nagrany w 2001 roku wraz z Goranem Bregoviciem album “Daj mi drugie życie”. To właśnie na nim znalazł się m.in. taki przebój jak „Mój przyjacielu”. 

W 2018 roku obchodził 55-lecie swojej kariery muzycznej. Od marca 2020 roku starał się nie opuszczać swojej posiadłości w Grotnikach w obawie przed zachorowaniem na COVID-19. 

- Polecamy -