12.6 C
Oslo
czwartek, 21 października, 2021

Norwegowie rezygnują z węgla. Niedługo zostanie zamknięta ostatnia kopalnia tego surowca

Koniec wydobycia węgla na norweskim Svalbardzie jest coraz bliżej. Ostatecznie ma to nastąpić w 2023 roku, to wtedy zostanie zamknięta ostatnia kopalnia tego surowca. 

Decyzja o likwidacji 

Postanowienie o zamknięciu kopalni zostało ogłoszone przez Norweską Państwową Spółkę Węglową (SNSK). Już wcześniej ta sama instytucja zlikwidowała inne, większe kopalnie węgla na archipelagu Svalbard. Obecna, jeszcze działająca kopalnia nr 7, jest tą najmniejszą i zaopatruje pobliską elektrownię, kontrakt na dostarczanie do niej węgla obowiązuje do 2023 roku. 

Zwiększy się ilość wydobywanego węgla

Paradoksalnie, ilość wydobycia zwiększy się z 90 do 125 ton rocznie. Celem jest maksymalne wykorzystanie pozostałego źródła surowca. Warto wspomnieć, że w przeszłości wydobywano aż kilka milionów ton węgla na rok, zatem ta niewielka różnica w liczbach nie wygląda tak widowiskowo. 

Konsekwencje zamknięcia kopalni nr 7

Likwidacja kopalni pozbawi pracy około 80 mieszkańców. Po zamknięciu cały obszar ma przestawić się na odnawialne źródła energii. W okresie przejściowym mieszkańcy oraz lokalna gospodarka ma korzystać z oleju napędowego. Docelowo teren dawnego wydobycia węgla ma służyć jako atrakcja turystyczna oraz miejsce prowadzenia badań naukowych. 

Koniec węglowej epoki

Zamknięcie ostatniej norweskiej kopalni węgla na Svalbardzie zakończy okres 120 lat regularnego wydobywania tego surowca. W 1920 roku podpisano tzw. Traktat Spitsbergeński, który potwierdzał przynależność Svalbardu do norweskiej administracji, ale jednocześnie pozwalał innym sygnatariuszom na eksploatowanie środowiska tego archipelagu.

- Polecamy -