12.6 C
Oslo
czwartek, 21 października, 2021

Norweski rząd broni hoteli kwarantanny

Po tym, gdy norwescy lekarze i prawnicy podali w wątpliwość słuszność funkcjonowania hoteli kwarantanny, politycy postanowili bronić narzuconych przez siebie reguł. 

Naruszenie praw podstawowych?

W naszym ostatnim artykule przytaczaliśmy stanowisko lekarzy, dotyczące hoteli kwarantanny, które są obecnie tematem gorących debat i sporów. Do grona przeciwników płatnych miejsc izolacji dołączyli również prawnicy.

Według norweskiego oddziału Międzynarodowej Komisji Prawników ludzie pod żadnym pozorem nie powinni przyjmować grzywien z racji przedterminowego opuszczenia hotelu kwarantanny lub naruszania innych reguł z nimi związanych.

Jak powiedział prawnik Helge Morset w rozmowie z rett24.no – „Ludzie zdecydowanie nie powinni akceptować grzywien. Nie wydaje się, aby była to interwencja prawna. Jak dotąd widzimy, że grzywny, które nie zostały przyjęte, zostały zniesione”.

Głównym powodem negatywnego podejścia prawników do hoteli kwarantanny jest to, że nigdzie nie została uzasadniona konieczność ich obowiązywania. Brak również konkretnych argumentów na to, że ten środek zapobiegania zakażeniom faktycznie zdaje egzamin i przekłada się na zmniejszenie transmisji koronawirusa.

Rządowa linia obrony

Norweski rząd jednak stara się odpierać zarzuty kierowane ze strony prawników i lekarzy. Według rzecznika prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości i Bezpieczeństwa Publicznego –  „Hotele kwarantanny są inwazyjnym środkiem, ale nie jest prawdą, że nie mamy prawdziwego uzasadnienia”.

Według argumentacji rządu środek ten ma za zadanie przede wszystkim ograniczać transmisję zmutowanych wariantów wirusa i jest w tym skuteczny. 

Rząd podkreśla także to, że zdaje sobie sprawę z utrudnień, z którymi muszą się obecnie mierzyć ludzie pragnący przekroczyć norweską granicę. Dlatego też wszelkie środki kontroli są na bieżąco oceniane pod kątem konieczności i proporcjonalności.

- Polecamy -